„Pierwszy raz”- co jest faktem, a co mitem?

„Pierwszy raz”- co jest faktem, a co mitem?

Myśli o „pierwszym razie” powodują wypieki na twarzy, uczucie motyli w brzuchu, ekscytację, ale jednocześnie rodzą wiele pytań i wątpliwości. Wokół inicjacji seksualnej narosło wiele mitów, które u niektórych osób powodują lęk przed intymnym spotkaniem – zupełnie niepotrzebnie. Faktem jest to, że rozpoczęcie życia seksualnego to poważna i odpowiedzialna decyzja, która powinna zostać podjęta przez partnerów – świadomie. A jakie są najpopularniejsze mity, związane z „pierwszym razem”?

Mit 1. Podczas „pierwszego razu” nie można zajść w ciążę

To jeden z najpopularniejszych mitów, związanych z inicjacją seksualną! Trzeba mieć świadomość, że już podczas „pierwszego razu” może dojść do zapłodnienia. Ryzyko zajścia w ciążę wzrasta, gdy stosunek odbywa się w dni płodne kobiety lub para nie stosuje odpowiedniego zabezpieczenia. Jeśli planujemy z partnerem rozpoczęcie współżycia, to warto zadbać o odpowiednią antykoncepcję, zanim oddamy się miłosnym igraszkom. W tym celu warto umówić się na wizytę do ginekologa, który dobierze odpowiednią dla nas formę zabezpieczenia.

Mit 2. Istnieje metoda antykoncepcji dająca 100% zabezpieczenia

Dotychczas nie wynaleziono jeszcze metody antykoncepcji, która zabezpieczałaby kobietę przed nieplanowaną ciążą w 100%. Faktem jest, że tabletki antykoncepcyjne są jedną z najskuteczniejszych metod zapobiegania nieplanowanej ciąży – wskaźnik Pearla dla dwuskładnikowej tabletki antykoncepcyjnej wynosi 0 – 1,25 – przy idealnym stosowaniu oraz 0 -2,18 – przy typowym stosowaniu[1]. Oznacza to, że jeśli będziemy stosować tabletki zgodnie z zaleceniami lekarza, to ryzyko zajścia w ciążę jest naprawdę minimalne.

Mit 3. Antykoncepcja chroni przed chorobami wenerycznymi

W przypadku chorób przenoszonych drogą płciową warto wiedzieć, że antykoncepcja hormonalna zapewnia nam wysoką ochronę przed nieplanowaną ciążą, ale nie zabezpiecza nas przed chorobami wenerycznymi. Antykoncepcja mechaniczna – prezerwatywa – może znacząco zmniejszyć ryzyko zarażenia, ale nie wyeliminuje go w całości. Warto pamiętać o tym, że do przeniesienia choroby może dojść nie tylko podczas klasycznego stosunku (penetracji), ale także w trakcie:

  • Seksu oralnego
  • Seksu analnego
  • Używania tych samych gadżetów erotycznych, co osoba zarażona
  • Kontaktu z wydzielinami, krwią lub skórą nosiciela

Planując swój pierwszy raz, zadbajmy o fantastyczną, odprężającą atmosferę, ale również – nasze bezpieczeństwo. Unikajmy ryzykownych zachowań seksualnych, ponieważ ten jeden raz może mieć poważne konsekwencje zdrowotne.

Mit 4. „Pierwszy raz” zawsze boli

Kobiety, chcące rozpocząć współżycie, często obawiają się bólu, który może towarzyszyć zbliżeniu. Przede wszystkim warto podkreślić, że pierwszy raz nie zawsze boli – ból i nieobfite krwawienie, które mogą wystąpić podczas penetracji, to sprawa indywidualna, uzależniona od grubości, elastyczności i budowy anatomicznej błony dziewiczej. Odczuwanie bólu może też potęgować stres, który często towarzyszy parze podczas inicjacji, dlatego warto zadbać o komfort psychiczny i sprzyjające miłosnym uniesieniom – okoliczności. Psychika to niezbędny element udanego seksu.

Mit 5. Podczas „pierwszego razu” zawsze dochodzi do przebicia błony dziewiczej

Faktycznie, u większości kobiet już jeden stosunek wystarczy, żeby doszło do przebicia błony dziewiczej. Są jednak panie, których błona dziewicza jest nieco grubsza i może się zdarzyć, że podczas pierwszego zbliżenia nie dojdzie do jej przerwania. W tych przypadkach duży wpływ może mieć również „technika”, jaką stosuje para podczas seksu. Jeśli członek będzie wprowadzany jedynie do przedsionka pochwy, wówczas nacisk wywierany na błonę może być zbyt słaby. Ale spokojnie! Jeśli nie uda się za pierwszym razem, to już podczas kolejnych zbliżeń powinno dojść do całkowitego przebicia błony dziewiczej.

Mit 6. „Pierwszy raz” zawsze doprowadza do orgazmu

To oczywiście mit. Inicjacja seksualna zazwyczaj wygląda inaczej, niż w filmach i serialach – bardziej przyziemnie. Podczas „pierwszego razu” często towarzyszy nam stres, dopiero poznajemy własne ciało – i ciało partnera, więc nie nastawiajmy się na kosmiczny orgazm. Jego brak będzie całkowicie normalny. Oczywiście są pary, których pierwsze spotkanie w sypialni będzie skutkowało szczytowaniem obojga kochanków – lub jednego z nich, ale jeśli tak się nie stanie – nie obwiniajmy się za to. To dopiero początek naszej seksualnej przygody – trening czyni mistrza, a cierpliwość i uważność na potrzeby swoje oraz partnera spowoduje, że szybko nauczymy się czerpania przyjemności ze zbliżeń. Nawet doświadczeni kochankowie nie zawsze mają orgazm.

„Pierwszy raz” jest zawsze dużym przeżyciem – zarówno dla sfery cielesnej, jak i psychicznej. To ważny etap w życiu dorosłego człowieka, dlatego warto się do niego odpowiednio przygotować. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości, nie wstydźmy się porozmawiać o tym z lekarzem. „Pierwszy raz” nie jest taki straszny, jak go (czasami) malują!

 

[1] Ginekologia Polska, Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące wskazań i bezpieczeństwa stosowania antykoncepcji hormonalnej oraz wewnątrzmacicznej, s. 239.

Pozostałe wpisy: